zwierzę, którym jesteś


Otrzymałam niedawno egzemplarz społeczno-kulturalnego miesięcznika ZNAK, który wydawany jest od 1946 roku. Magazyn ten jest filozoficzną odpowiedzią na wydarzenia i problemy, które dzieją się w tej chwili. Z pewnością nie jest to gazeta, którą można czytać w pośpiechu. To zbiór publikacji zmuszających do zastanowienia się nad poruszaną problematyką, do refleksji nad własnym życiem czy osądem.

Być może nie wyglądam na estetkę, wszak mój własny wygląd pozostawia wiele do życzenia (pocieszam się zawsze tym, że wielkie umysły zawsze były trochę na bakier z bieżącymi trendami), ale przywiązuję dużą uwagę do materiałów drukowanych. Po pobieżnym przejrzeniu gazety byłam przekonana, że nie zawiodę się na treści. Tak, wiem, nie ocenia się książki po okładce, ale tak pięknie poskładanych stu dwudziestu sześciu stron dawno nie widziałam. To był dobry omen.


Część z Was zastanawia się, dlaczego sięgnęłam po taki magazyn... Przyczyną były, jak zawsze, zwierzęta, które to stanowią temat miesiąca aktualnego ZNAKU. W numerze 720 znajdziecie następujące publikacje:
  • Zbigniew Mikołejko – „Śmierć i cierpienie łączy nas, ludzi i zwierzęta, w sposób niepodważalny”
  • Andrzej Elżanowski – „Ze względu na śmiertelne zagrożenie w nieustającym chaosie plemiennych rządów i wojen w Afryce bardzo potrzebne jest uznanie za osoby słoni, które są masakrowane przez czarnych kłusowników i równie dzikich białych myśliwych”
  • Krzysztof Kornas – „Bonobo są beztroskie, pokojowe, a podstawowym spoiwem ich społeczności i metodą rozwiązywania konfliktów są kontakty seksualne”
  • Mira Marcinów – „Wiele wskazuje więc na to, że zaczęliśmy się interesować szaleństwem nie-ludzi tylko po to, by zrozumieć własne cierpienie psychiczne”
  • Jacques Derrida w rozmowie z Elisabeth Roudinesco – „Nie wystarczy zabronić sobie jedzenia mięsa, żeby stać się niemięsożernym”
Artykuły skłaniają do zadumy nad statusem zwierzęcia, nad tym czy jego pozycja w świecie jest stała czy może zmieniała się na przestrzeni wieków, czy jest bytem osobowym czy może wciąż nieosobowym, jak zmienia się i od czego zależy nasz stosunek do zwierząt, czy postrzeganie zwierząt zależy od szerokości geograficznej. Czy naprawdę jesteśmy aż tak różni, lepsi od nich? Każdy z autorów wymienionych wyżej tekstów stara się odpowiedzieć na te pytania, mniej lub bardziej wprost. Majowy numer ZNAKU jest więc pozycją obowiązkową dla wszystkich, którzy zawodowo zajmują się zwierzętami, a także dla innych miłośników zwierząt.

Najciekawszym dla mnie w tej chwili okazał się być felieton Miry Marcinów o idealnie dobranym tytule "Schizofretki i kotpulsywni psychopaci". Nie trudno było się domyślić, czego tekst będzie dotyczył. Jakiś czas temu na fanpage WETERYNARYJNYCH PRZYGÓD umieściłam odsyłacz do wystąpienia Laurel Braitman na konferencji TED, tak się składa, że autorka przeczytanego przeze mnie felietonu odniosła się do publikacji Braitman - "Animal Madness: How Anxious Dogs, Compulsive Parrots and Elephants in Revcovery Help Us Understand Ourselves". Mam nadzieję, że w końcu uda mi się dorwać w swoje ręce tę książkę.

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów zawartych w tym tekście, przytoczę jedynie ostatnie słowa autorki: "Przede wszystkim poprzez uczenie się rozpoznawania zaburzeń psychicznych u zwierząt uwrażliwiamy się na rozpoznawanie zaburzeń psychicznych u ludzi. Warto zastanowić się jednak czy nie zyskujemy zbyt wiele? Na szaleństwie zwierząt można przecież nieźle zarobić". 
Czy oby na pewno chodzi tylko o pieniądze? Nie zaprzeczam, że żyjemy w nieidealnym świecie, ale czy w tym wszystkim nie chodzi przede wszystkim o podniesienie komfortu naszego życia? Psiego, kociego, świńskiego, krowiego czy w końcu ludzkiego? Czy chęć pomocy w przystosowaniu się zwierzęcia do warunków, w których musi żyć, jest podyktowana chęcią zarobków? Czy doszukujemy się chorób psychicznych u zwierząt tylko po to, aby wielka machina przemysłu farmaceutycznego mogła wypuścić na rynek kolejne kolorowe tabletki dedykowane tym razem dla pacjentów weterynaryjnych? Czy jako społeczeństwo XXI wieku nastawieni jesteśmy na zysk? Czy w naszych głowach na myśl o leczeniu zespołu stresu pourazowego u psów, depresji u słoni pojawia się obraz deszczu złotych monet? Czy w tym wszystkim chodzi tylko o chęć pomnażania pieniędzy?

Jeśli tak to jako ludzkość jesteśmy zgubieni.



Wydawnictwo ZNAK przygotowało dla Was zniżkę na numer 694 - Prawo do zabijania (kod: zwierzeta)- i 720 - Zwierzę, którym jesteś (kod: 720). Uprawnia ona do zakupu miesięcznika za 14,90. Śpieszcie się, bo w magazynie zostało nie wiele sztuk, a jest co czytać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz